Kolejny dzień z zasadami – ale czy do końca? Czyli jakie błędy popełniłem dzisiaj!

Dzień zaczął sie bardzo dobrze, bardzo ciasny SL i pierwsza transakcja  +31 pipsów. Tak najlepiej zaczynać bo potem nie trzeba gonić własnego ogona, bo ma się już wypracowany jakiś kapitał „na dziś”, i od razu trochę stresu od razu mniej.

Kolejne transakcje i nie jest źle, +1 i +2 pipsy. Rynek nie poszedł w zakładanym kierunku, ale udało się ugrać kolejne pipsy.

Kolejne 2 transakcje niestety na minus. Wejścia prawidłowe wg przyjętych Zasada, ale „mały” problem, który mnie prześladuje od dawna, czyli nieumiejętność właściwego (szybkiego) wyjścia z rynku, kiedy nie podąża on w zamierzonym kierunku. Nie było niby tak źle bo zlecenia zamknięte na SL, ale z 12 pipsów straty można było uratować przynajmniej 6 gdybym nie zignorował DOJI.

No i kapitał „na dziś” zaczął topnieć, ale szybko przestał, bo  kolejne zlecenie nie najgorzej +4 pipsy i wreszcie idealne wyjście z rynku w momencie kiedy zaczął się odwracać od zakładanego kierunku. No wreszcie chwyciłem temat, i uświadomiłem sobie (lub ściślej mówiąc przełożyłem to na ruch ręki), że jak gra się na ciasne SL to i zyski sporadycznie liczyć się będzie w dziesiątkach pipsów.

Wszystko to pięknie wyglądało do momentu, aż wieczorkiem na rynku zaczęło wiać nudą, na trzech obserwowanych parach konsolidacja, na czwartej niby coś się dzieje, ale w sumie to prawie nic, a tu nagłe wybicie na GPBUSD, oczywiście szybki klik i zakup najwyżej z możliwych …, i od tego zaczyna się seria błędów. Cóż chyba dzisiaj nie przeczytałem punktu nr 1, lepiej było wszystko zostawić i iść na piwo, no ale na moje nieszczęście nie poszedłem i po kolei tak się to skończyło. Złamanie kilku zasad otwierania zleceń, Złamanie zasady przesuwania SL, Złamanie zasady dokonywania transakcji w emocjach i otwarcie kolejnych zleceń. W sumie były to 3 zlecenia, 2 stratne, 1 zyskowne, które uratowało jeden bidny pips o bilansie -15 pipsów.

Cóż głupota nie boli, ale kosztuje, a wszystko zaczęło się od nudy …, ale czy to coś nowego na Forexie?  No w sumie to nie i  wiem, że często wieje nudą jeśli nie grasz jak w kasynie, a starasz się realizować własną strategię.

Wniosek na jutro, dokładnie przeczytać Punkt 1 własnych zasad, który jeszcze raz cytuję „Jeśli masz zamiar złamać jedną z poniższych zasad, to odpuść sobie dzisiaj i idź na piwo!!!”

Jaki zatem dzisiaj bilans ostateczny? +16 pipsów, bo jeszcze trochę po wpadce nadrobiłem. Na razie liczę to w wartościach bezwzględnych, ale niebawem trzeba będzie do tego liczenia  dołożyć koszt transakcji, czyli spread i prowizję i wtedy to już całkiem nie będzie różowo, Zysk jednak na dzisiaj jest, ale mimo tego kac moralny został, bo nie po to ślęczałem nad systemem, aby sam, sobie kłody podstawiać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dziennik tradera. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s