TESTY na M1 i piwo w perspektywie

Cały dzisiejszy dzień postanowiłem poświęcić na sprawdzenie strategii na M1 i jej doprecyzowanie. Wyeliminowałem błędy z dnia wczorajszego, a mianowicie kwestie związane z błędnymi ustawieniami OC, wybrałem aż 4 pary i wziąłem się ochoczo do ustawiania zleceń.

Pierwsze 10 zleceń wg zasad, które przyjąłem dały następujący wynik, który dla jasnego zobrazowania tego czego „dokonałem”  przedstawię w trzech ujęciach:

1. Wygranych transakcji – 7, czyli skuteczność 70% – super??? Ze względu na niski TF tak sobie, czyli nie powala, ale wynik na pewno pozwalający funkcjonować na M1

2. Zysk w pipsach: +1

3. Zysk w walucie w przeliczeniu na pipsy: -9

Jaki z tego morał mamy? Widać, nawet wysoki % skuteczności można sobie wsadzić …, nie o to w tym chodzi. Gdzie więc popełniłem błąd, czy błędy?  Doskonale wiem, bo po pierwszych pięciu zleceniach plułem sobie w brodę, że mam 5 pipsów zysku zamiast ponad 30 – dlaczego bo wszystko zamknęło mi się automatycznie na +1, rynek za każdym razem wracał do BE, a ja nie zamykałem zleceń we właściwym momencie czekając na kolejne pipsy, które nie nadeszły. Moim problemem nie jest zatem wejście a właściwe wyjście z rynku.

Drugą część dnia poświęciłem na testowanie rożnych ustawień, szczególne SL. Zdecydowałem, że poświęcę pewna kwotę na trochę luźniejsze transakcje, tzn. takie, które nie do końca trzymać się będą zasad, które sobie nakreśliłem.
Dzięki temu zabiegowi wyciągnąłem tak górnolotny wniosek, że aż sam się sobie dziwię, że wcześniej na to nie wpadłem???!!!, no dobra potwierdziłem, to co wiem od dawna i jakoś nie może dotrzeć do mojej mózgownicy, może dlatego ciągle próbuję. Wniosek brzmi:
FOREX to nie Święty Mikołaj i nie rozdaje prezentów.
Potwierdzeniem na to są te luźniejsze transakcje – 100% WTOPY.

Podsumowując jednak całość dnia mogę stwierdzić, że nie było tak źle, bo zrobiłem to co założyłem, czyli dopracowałem i uściśliłem własne zasady realizacji transakcji i od poniedziałku mam zamiar przestrzegać ich sumiennie. Wszystko co najważniejsze mieści się w kilku zdaniach, czy hasłach na jednej kartce A4, czytania nie ma dużo, więc przed każdą sesją będę to czytał do momentu, aż zacznę działać jak automat. Pierwsze hasło brzmi:

Jeśli masz zamiar złamać jedną z poniższych zasad, to odpuść sobie dzisiaj i idź na piwo!!!

Zaczyna się groźnie, ale końcówka mi się nawet podoba😀

Ok., na tym koniec na ten tydzień, a w przyszłym napisze ile razy poszedłem na piwo …,

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dziennik tradera, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s